Kantor w Poznaniu
2008-10-24 08:36:12
„Kantory Poznań", to zagadnienie, na temat którego można by pisać wiele i bardzo długo. Z pewnością znalazłoby się wiele osób, które powiedziałby, że kantor w Poznaniu jest tak naturalną rzeczą, jak ekskluzywny sklep w galerii handlowej. Jednakże mnie zagadnienie „kantory Poznań" od zawsze przywodzi na myśl mnóstwo dziwactw, w jakie w pewien sposób niektóre kantory są uwikłane. Może i nie jestem jakaś znawczynią biznesu, ani też nie wiem, jakimi zasadami rządzi się polski i międzynarodowy biznes, ale potrafię rozpoznać miejsca, w których większość kantorów jest całkowicie niepotrzebna. Jako przykład może posłużyć moja była uczelnia, obok której do dnia dzisiejszego znajdują się trzy kantory. Poznań może i jest wielkim miastem, w którym na każdym prawie kroku można poczuć jego międzynarodowy charakter, ale troszkę mi przeszkadza, że jak w każdej dziedzinie, także w branży kantorów dochodzi do swojego rodzaju absurdów. Przez pięć lat moich studiów, każdego dnia w drodze na uczelnię przechodziłam obok trzech wspomnianych kantorów. Każdego dnia zastanawiałam się także nad tym, po co one tam w ogóle są? Przecież studenci nigdy nie mają pieniędzy, ani tym bardziej takich ilości, aby wymieniać je w kantorach w drodze na wykład. Studenci są też tak nierozgarnięci i pochłonięci swoimi sprawami, w tym przede wszystkim zabawą, że nie w głowie im sprawdzać dla samej potrzeby wiedzy, jakie są aktualne kursy walut. Poznań oczywiście bardzo międzynarodowy jest, o czym świadczą licznie odbywające się tutaj targi, na które przyjeżdżają liczni zagraniczni goście, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że podczas targowych dni przechadzają się po licznych kantorach, by sprawdzić aktualne kursy walut. Poznań zawsze mnie zadziwiał, na samym początku mojej przygody z tym miastem zaskakiwał mnie swoim pięknem, a teraz zadziwia coraz częściej się pojawiającymi absurdami. Jakiś czas temu w Internecie trafiłam przypadkiem na stronę stworzona przez studentów Akademii Ekonomicznej, na której zawarte były najważniejsze informacje na temat tego, jak otworzyć własny kantor w Poznaniu. Nie spodziewałam się tego, że studenci uczący się kilka lat podczas studiów mogą chcieć otworzyć kantor w Poznaniu. Wydawało mi się, że po tylu latach ciężkiej nauki ludzie mają większe aspiracje i marzenia, niż kantor w Poznaniu. Ale jak się okazało, niewiele wiem o ludziach, którzy tak jak ja decydują się na ciężką naukę na studiach. Mnie podczas studiów nawet nie przeszło przez myśl, że po studiach będę pracować w kantorze i sprawdzać aktualne kursy walut. Poznań daje przecież tak wiele możliwości i wystarczy chwycić za rękę jedną z wielu sytuacji, które spotykamy każdego dnia.
Pozostaw swój komentarz